
Zaczynając swoją przygodę z Amazonem KDP, jak zwykle podchodziłem do tematu bardzo zachowawczo i ostrożnie. Już przy rejestracji gdzie trzeba podać dużo danych osobowych 5 razy sprawdzałem bezpieczeństwo połączenia, czy to nie jest jakaś kopia strony z tajemniczym rozszerzeniem itd, itp. Gdy wreszcie udało mi się przejść przez cały proces wszedłem do całkowicie nowej i nieznanej mi platformy w której zupełnie nie potrafiłem się poruszać.
Nauka.
Po miesiącu przeklikiwania się (jak zwykł mawiać mój szef), względnie pojąłem co gdzie jest i jak poruszać się po platformie poszukując różnych informacji. Wszystkie te działania oczywiście poprzedzone były wieloma godzinami na tutorialach YT i innych dostępnych materiałach. Można powiedzieć, że szkolenie trwało ponad miesiąc zanim pojawiła się na moim koncie pierwsza pozycja a był to zeszyt w linię.
Schemat.
Jak mawiają najtrudniej jest zacząć coś robić ale po pierwszej publikacji już wiedziałem, że będzie to proces powtarzalny, więc od razu przygotowałem sobie coś co nazwałem draftem informacyjnym do przyspieszenia wklejanych tekstów do serii. I tak powstała seria 9 kolorowanek, przez kolejny miesiąc nadal nic się nie działo na moim koncie a niestety w standardowym podglądzie nie ma informacji czy w ogóle ktoś ogląda twoje wypociny i z każdym kolejnym dniem narasta frustracja i zwątpienie czy to działa, czy można gdzieś zobaczyć to co wrzuciłem do tego gigantycznego wora Amazona?
Konsekwencja.
Mimo wątpliwości, dalej produkowałem coraz bardziej dopracowane pozycje, co do niektórych nawet musiałem kontaktować się z Amazonem w celu uwiarygodnienia swoich praw autorskich i tak stało się to moją codzienną rutyną, że zupełnie zapomniałem sprawdzać zakładkę “Reports” tylko tworzyłem, treści, formaty, okładki, spisywałem pomysły i nagle coś mnie tchnęło, żeby zajrzeć czy coś się ruszyło czy nie.
Radość.
Nawet nie wiesz jak wielka to radość, gdy nagle okazuje się, że sprzedało się nie 1 nie 2 a 5 książek twojej produkcji. Nawet nie chodzi o te kilka marnych dolców. To raczej kwestia działa czy nie działa i nagle okazuje się, że są ludzie którzy bez żadnej reklamy i namawiania, są to ludzie całkowicie obcy gdzieś po drugiej stronie globu, kupują twoje autorskie produkty. Już daaawno nie czułem takiej satysfakcji i radości z tego co robię i nabrałem jeszcze większego apetytu, żeby robić więcej.
2 myśli na temat “Stało się… pierwsze $ z Amazona.”