Opublikowany w Projekt Food Truck

Czy trzeba mieć kurs gastronomiczny do gotowania w FT ?

Lubisz gotować? Twoi znajomi na każdej imprezie powtarzają, Ty to powinnaś zacząć zarabiać na tych smakołykach. Masz swoje danie specjalne, albo ulubioną przekąskę na specjalne okazje? To pierwszy i najważniejszy sygnał czy powinniście zabierać się za otwieranie food trucka.

Pasja nie Pieniądze.

Przygotowanie jedzenia w food trucku to dzielenie się swoją pasją z innymi ludźmi i spędzanie czasu w wyjątkowej atmosferze. Ta myśl powinna pojawić się w twojej głowie jako pierwsza. Jeżeli twoim celem jest zarabianie pieniędzy, nie otwieraj food trucka!!!

Za pewne nie to chcieliście przeczytać otwierając ten artykuł, ale już wyjaśniam o co mi chodzi. Jeżeli nie lubisz gotować tylko jeść, jeżeli nigdy nie byliście na campingu, gdzie trzeba przynosić i wynosić wodę, jeżeli nie lubisz codziennie sprzątać jeżeli nie lubisz działać pod presją czasu, jeżeli nie lubisz stać na kuchni 10 godzin to nie jest praca dla Ciebie. Musisz naprawdę mieć pasję do gotowania, lubić ludzi dużo gadać mieć podzielność uwagi i świetną organizację pracy na małej przestrzeni, żeby przetrwać chociaż tydzień pracując w food trucku.

Kolejki po jedzenie.

Zapewne planując swój biznes obejrzałeś już cały Internet gdzie są ujęcia ze zlotów FT i dziki tłum stoi w kolejkach po jedzenie. Zapewne już policzyłeś ilość ludzi w kolejce mnożąc cenę porcji i myślisz… spoko stówa, dwie, trzy na godzinę to dobry hajs. Musisz jednak wiedzieć, że w każdym z tych FT jest przynajmniej 1 lub 2 osoby z pasją do jedzenia, osoby które mają pomysł i do takiego zlotu przygotowywały się przez cały tydzień, planując, robiąc zakupy, organizując to miejsce handlowe, gdzie teraz stoi kolejka. Te osoby to pasjonaci gotowania, którzy dopracowują swój przepis to organizatorzy całej logistyki to marketerzy którzy promują swój biznes, to przedsiębiorcy. Jeżeli czytając to czujesz niepokój czy to nie za dużo jak na 1,2 osoby to dobrze. Bo otwierając swój biznes przede wszystkim musisz umieć gotować i nie potrzebne Ci są do tego żadne kursy, ale dodatkowo musisz umieć sprzedawać to co gotujesz, budować swoją markę na rynku. To co mogę ci polecić zanim zaczniesz swój własny biznes to zgłoś się do twojego ulubionego FT i zapytaj czy możesz pojechać z nimi chociaż na 1 zlot nawet nie gotując, ale zobaczyć jak to wszystko wygląda od kuchni.

Zimny prysznic.

Nie chciałem pisać lakonicznej odpowiedzi w atmosferze cukierkowej. To był zimny prysznic, ale jeżeli jeszcze tu jesteś to znaczy, że poważnie myślisz o otworzeniu własnego FT. Tak więc odpowiedź na pytanie z tematu brzmi, NIE nie musisz mieć ani kursu gastronomicznego, ani szkoły w tym kierunku, żeby otworzyć swój własny biznes. To co musisz mieć to zrobione badania tzw. Książeczkę sanepidowską, która wcale książeczką nie jest, ale o tym w kolejnym wpisie. No i najważniejsze, musisz mieć pasję i determinację do działania.

Opublikowany w Projekt Food Truck

# 006 Jakie prawo jazdy do prowadzenia Food Trucka?

Jeżeli zastanawiasz się czy możesz jeździć swoim food truckiem posiadając “tylko” kategorię B to w tym wpisie znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Wbrew pozorom posiadacze podstawowej kategorii prawa jazdy mogą kierować wieloma pojazdami, które ważą nie więcej niż 3,5 t. W obiegowej opinii kategoria B uprawnia do kierowania tzw. „osobówkami”, tymczasem gama pojazdów dla tej kategorii jest znacznie większa.

Samochody dostawcze bo do takich zaliczamy food trucki.

Nazwa „samochód dostawczy” jest nazwą umowną. Określa się nią samochody osobowe lub lekkie ciężarówki, których dmc (całkowita masa wraz z ładunkiem) nie przekracza 3,5t. Ze względu na  budowę nadwozia, określa się je busami, ale „dostawczaki” mogą mieć przeróżną przestrzeń ładunkową np.: chłodnia, skrzynia, food truck czy camper. Należy jednak pamiętać o tym, by samochód nie został przeładowany. Jeżeli jego masa z ładunkiem przekroczy 3,5 t, to kierowca może zostać ukarany mandatem w wysokości od 20 do 500 zł lecz bez punktów karnych.

Tego nie można!

Posiadając kategorię B, busami osobowymi nie można przewozić więcej niż 8 osób (8+1 kierowca). Dla pojazdów, które mają miejsc siedzących więcej niż 9, dedykowane jest prawo jazdy D1 lub D. Należy o tym pamiętać, ponieważ wiele modeli samochodów dostawczych jest dostępna w wersji przystosowanej do przewozu wielu osób, np. Mercedes Sprinter. Furgonem można jeździć z kat. B, natomiast Sprinter Transfer jest małym autobusem na kategorię D1 lub D.

Czy można 4,25t na B ?

Ponieważ przyczepka ma swój dowód rejestracyjny z ograniczeniem ładowności jest to alternatywa, żeby się nie przeładować 🙂 Wszystkimi samochodami dostawczymi można ciągnąć przyczepę lekką lub przyczepę inną niż lekka z zachowaniem pewnych reguł . Uprawnienia zawarte w dokumencie z kategorią B dają także możliwość ciągnięcia przyczepy lekkiej, a więc takiej, której dmc (dopuszczalna masa całkowita) nie przekracza 750 kg. Prawo jazdy kategorii B daje także możliwość ciągnięcia przyczepy innej niż lekka, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekroczy 3500 kg. Czyli to na co musisz zwrócić uwagę to ile będzie ważył cały twój skład na drodze, jest to ważna informacja nawet dla osób posiadających duże przyczepy campingowe. Osoby, które chcą ciągnąć przyczepy cięższe, ważące do 4250 kg muszą zdobyć kod 96 prawa jazdy, by go zdobyć, wystarczy podejść do praktycznego egzaminu na prawo jazdy w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego (WORD).

Podsumowując.

Jeżeli posiadasz najbardziej popularną kategorię prawa jazdy, czyli B, śmiało możesz jeździć food truckiem na zloty, ważne jest to, żeby wynajęte przez Ciebie auto w dowodzie rejestracyjnym miało DMC 3,5t. Po Twojej stronie jest uwaga, żeby tego auta nie przeładować, co w przypadku pieczywa raczej się nie zdarza, natomiast w przypadku napojów szczególnie w szklanych butelkach już jest prawdopodobne. Jeżeli masz wątpliwość czy nie przegiąłeś z towarem, przed trasą, podjedź sobie na najbliższy skup złomu i zważ swojego food trucka. Wiesz jak jest, dla Ciebie 5 stów drogą nie chodzi a dla policji jeździ. Szerokości i udanych zlotów.

Opublikowany w Projekt Food Truck

#005 Ile kosztuje wynajem Food Trucka?

Pytanie, które nurtuje każdego przedsiębiorcę, przed rozpoczęciem swojej przygody. Ja też się nad tym zastanawiałem, ale dopiero po tym jak odkryłem, że w ogóle jest taka opcja. Na początku myślałem, że muszę kupić lub zbudować jednakże podczas kopania w internetach trafiłem na idealną opcję… wynajem.

Czy to się nadaje?

Pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej podejrzliwej głowie to ta, że na pewno ktoś ma food trucka który jest już zużyty, rozklekotany ledwo jeżdżący i nie może go sprzedać, to chociaż poszuka frajera, co by go wynajął. Znalazłem kilka ogłoszeń w stylu sprzedam lub wynajmę i zacząłem się w nie wczytywać.

Okazało się, że rzeczywiście niektóre z tych aut, pamiętają jeszcze moje dzieciństwo, co nie może wróżyć nic dobrego, ale kilka z nich to całkiem świeże auta po remoncie z zupełnie nową, jeszcze przez nikogo nie używaną zabudową gastronomiczną… WTF, pomyślałem sobie.

Business to Biznes.

No i oczywiście jak już dotarłem do cenników i ich bardzo biznesowego podejścia do tematu, zrozumiałem oczywistą oczywistość. Nie każdy, kto lubi gotować i handlować w aucie, musi być mechanikiem z warsztatem a nie każdy mechanik z warsztatem musi lubić gotować. Budowa i sprzedaż oraz wynajem food trucków, stało się swoistą odpowiedzią wolnego rynku na rosnącą podaż na tego typu auta i kropka.

Jeżeli za dwa lata, wejdzie moda na jeżdżące sauny (bo i taki mobilny biznes już widziałem), albo na mobilne siłownie lub mobilne księgarnie, to warsztaty specjalizujące się w zabudowach aut dostawczych, zbudują to wszystko i to jest piękne. Swoją drogą jeżeli masz pomysł o jakim innym mobilnym biznesie, mógłbym napisać, nie powstrzymuj się przed zostawieniem komentarza poniżej. Wracając do tematu, wpływ na cenę wynajmu ma kilka czynników:

  1. Wiek auta
  2. Rodzaj zabudowy
  3. Przeznaczenie i wyposażenie
  4. Czas wynajmu
  5. Odległość między miejscem wynajmu a prowadzeniem działalności.

Dobra, żeby sobie nie utrudniać, szybko prześliznę się przez powyższe punkty i przejdziemy do cen.

Wiek Auta.

Wiadomo, że tylko w przypadku wina i kobiet sprawdza się zasada, że im starsze tym lepsze, natomiast w przypadku aut nie do końca 🙂 Fakt, że spece w tym biznesie, sprowadzają sprawdzone i niezawodne auta, to jednak baza na której jest zabudowa gastronomiczna ma znaczący wpływ na cenę końcową.

Rodzaj zabudowy.

W tym punkcie autor miał na myśli głównie rozmiar czyli powierzchnię roboczą food trucka, ilość drzwi oraz klap wydawki.

Przeznaczenie i wyposażenie.

Część z dostępnych aut jest uniwersalna i jedyne kryterium jakie jest brane pod uwagę to dopuszczenie przez sanepid. Natomiast co do dodatkowego wyposażenia, temat pozostaje otwarty w zależności od tego co zamierzasz gotować, przygotowywać lub po prostu sprzedawać w swoim food trucku.

Czas wynajmu.

Może niezbyt to fortunnie ująłem bo nie o godziny tu chodzi, ale raczej o porę roku, czyli konkretne miesiące. Podobnie jak w przypadku camperów rozróżniamy tu sezon niski i wysoki, czyli lato od maja do września drożej i zima od października do marca taniej. Dodatkowo wpływ ma też deklaracja na ile miesięcy podpisujemy umowę, oczywiście im krócej tym drożej.

Odległość.

W przypadku gdy decydujesz się na wynajem w swoim mieście, możesz dalej nie czytać. Ja natomiast jako lisek chytrusek, wymyśliłem sobie, że im dalej od Wawy tym taniej i dotarłem z poszukiwaniami, aż pod granicę z Czechami. Owszem jest taniej, ale chytry dwa razy płaci, bo oprócz wachy na prawie 400km, trzeba jeszcze doliczyć sobie wzrost kaucji w zależności od ilości kilometrów o ile oddalone jest twoje planowane miejsce działania food trucka.

Po jakże obszernym wstępie przejdźmy do konkretów. Poniżej przykładowe ceny na sezon 2019:

01. Mercedes Sprinter 2001r -2399 zł netto/mies. długość zabudowy 350 cm , wys. 199 cm , szer. 189 cm , kolor czerwony. Zabudowa 2018

02. Mercedes Sprinter 2001r – 2399 zł netto/mies. długość zabudowy 370 cm , wys. 200 cm , szer. 195 cm , kolor czerwony. Zabudowa 2017

03. Mercedes Sprinter 2000r – 2699 zł netto/mies. długość zabudowy 430 cm , wys. 199 cm , szer. 191 cm , kolor żółty. Zabudowa 2018

04. Mercedes Sprinter 2000r – 2699 zł netto/mies. długość zabudowy 430 cm , wys. 199 cm , szer. 191 cm , kolor żółty. Zabudowa 2018

05. Mercedes Sprinter 2001 – 2699 zł netto/mies. długość zabudowy 430 cm , wys. 199 cm , szer. 191 cm , kolor biały. Zabudowa 2017

06. Mercedes Sprinter 2001r – 2699 zł netto/mies. długość zabudowy 430 cm , wys. 199 cm , szer. 191 cm , kolor brązowy. Zabudowa 2017

07. Mercedes Sprinter 2003r. – 2699 zł netto/mies. długość zabudowy 430 cm , wys. 199 cm , szer. 191 cm , kolor brązowy. Zabudowa 2018

08. Mercedes 308 Kaczka 1995r – 1899 zł netto/mies. długość zabudowy 335 cm , wys. 198 cm , szer. 189 cm , kolor czerwony. Zabudowa 2016.

09. Fiat Ducato 2001 – 2399 zł netto/mies. długość zabudowy 350 cm , wys. 220 cm , szer. 199 cm , kolor czerwony. Zabudowa 2016

10. Fiat Ducato 1999r – 2399 zł netto/mies. długość zabudowy 350 cm , wys. 220 cm , szer. 199 cm , kolor czerwony. Zabudowa 2018

11. Renault Master 2000r – 2199 zł netto/mies. długość zabudowy 300 cm , wys. 196 cm , szer. 180 cm , kolor czerwony. Zabudowa 2018

12. Renault Master 2006r – 2699 zł netto/mies. długość zabudowy 320 cm , wys. 215 cm , szer. 188 cm , kolor biały. Zabudowa 2017

Cennik pochodzi od Pana Piotra i mimo, że nie ma już aut bo wszystkie wyjechały w Polskę, udostępniam jego ogłoszenia z Olxa, bo był bardzo pomocny w zbieraniu informacji do tego wpisu:

https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/kCtr/

P.S. Widzę, że na rok 2020 Pan Piotr nie ma w ofercie żadnych FT, ale ma Campera 🙂

Jednakże to jeszcze nie koniec wydatków związanych z przygotowaniem auta do drogi. Do powyższych kosztów musisz uwzględnić, oklejenie auta swoim logo, zdjęciami, opisami co można u Ciebie zjeść cena od 400-2000pln. W zależności od tego co zamierzasz gotować potrzebujesz jeszcze frytkownicy, opiekacza, czajnika, kuchenki gazowej, ale o tym, można napisać cały osobny wpis. Ja skupiłem się na moich zapieksach i hot dogach, więc potrzebuję tylko piekarnika i parownika. Wynajem tych dwóch urządzeń na cały sezon totalnie się nie opłaca bo nawet w najtańszym punkcie, płacisz tyle, że w 2 miesiącu już byś kupił swoje, więc od razu kup to czego Ci potrzeba a czego nie ma w aucie. Ważne, najpierw auto a później wyposażenie do niego, bo część z tych aut powyżej ma na stanie sprzęt. Co czeka Cię po wynajęciu auta dowiesz się z kolejnego wpisu #006

Opublikowany w Projekt Food Truck

#004 Food Truck na start. Kupować, budować czy wynajmować?

Temat jest bardzo subiektywny, ponieważ każdy musi sobie odpowiedzieć na 1 bardzo ważne pytanie…

“Ile mam pieniędzy na start do zainwestowania w food trucka?”

Ponieważ ja nie miałem akurat wolnych 30 – 100k opcję zakupu odrzuciłem już na starcie. Dodatkowo po obejrzeniu poradnika “Głodnego” na YT doszedłem do wniosku, że z food truckami jest jak z domem albo z samochodem. Podobno pierwszy dom budujesz dla wroga, drugi dla przyjaciela a trzeci dla siebie.

Awaria.

 Kupując używane auto szczególnie dostawcze raczej nie przejdzie kit, że dziadek nim jeździł w sobotę na działkę a w niedzielę do kościoła. Są to auta specjalne czyli specjalnej troski i jeżeli nie zbudowałeś go sam to nigdy nie dowiesz się gdzie są jego słabe punkty a nie ma nic gorszego niż rozkraczone auto na poboczu drogi po sufit wypchane żarciem.

Nie dość, że nie zarobisz to oprócz naprawy, jesteś w plecy z towarem. Ta wizja skutecznie odstraszyła mnie od kupowania używanego food trucka a w moim przypadku nie miałem czasu na podjęcie przedsięwzięcia zabudowy auta tym bardziej, że nadal nie wiedziałem czy ten biznes będzie mi się podobał od kuchni 🙂

W związku z powyższym moje poszukiwania ukierunkowałem jednoznacznie na auto do wynajęcia. W moim testowym projekcje mobilnego biznesu jest było to jak najbardziej uzasadnione, gdyż nie planowałem kontynuować przygody w zimie, ale jak to mówią nigdy nie mów nigdy.

Przegląd rynku.

Pierwsze kroki oczywiście do wujka googla który śmiało poprowadził mnie na stronkę: http://przyczepygastronomiczne24.pl/ , która to stronka dawno już nie widziała się z webmasterem, ale zawiera mnóstwo fajnych i przydatnych informacji. Idealna lektura dla osób na początku swojej biznesowej rozkminki. Jednakże jak nazwa wskazuje specjalizują się oni w przyczepach co nie do końca wpisywało się w mój szyderczy plan jeżdżenia z miejsca na miejsce.

Kolejnym krokiem http://fura-smaku.com.pl/food-truck/ to jednak ślepy zaułek, ponieważ specjalizują się w okazjonalnym sprzęcie gastronomicznym do obsługi pojedynczych eventów.

Dopiero trzeci strzał okazał się być celnym, ale nie do końca. https://www.facebook.com/Wynajem-i-sprzeda%C5%BC-Auto-Sklep%C3%B3w-Food-Truck-Center-1698172260413948/

Z pomocą jak zawsze przyszedł niezastąpiony FB, prowadzenie profilu aż prosi się pod zlecenie siostrzeńcowi, albo młodszemu bratu ale mniejsza o większość.

Są wszystkie niezbędne informacje więc się nie czepiam 🙂 A to moje nie do końca celne trafienie polega na tym, że firma znajduje się tuż przy granicy z Czechami więc w ch… amburger daleko i mimo stosunkowo niskiej kaucji bo tylko 1,5k to dochodzi kilometrówka + dopłata za odległość od miejsca wynajęcia o którą już nawet nie dopytywałem. Także jak jesteś z okolic Katowic, Rybnika, Raciborza to miejscowość Kietrz mówi Ci coś więcej niż mi.

Aż wreszcie trafiłem do mega miłego Piotra, który ogarnia temat z Serocka, więc trzy rzuty beretem od stolycy, który udzielił wszelakich niezbędnych informacji. Powiedział co i jak i po ile. Inaczej przed sezonem inaczej w sezonie wysokim zupełnie jak z camperami.

To ostatnia chwila na wynajem!

Ma w swojej ofercie 12 aut o różnym stopniu wyposażenia, co ciekawe już w lutym miał zaklepane większość z nich co jeszcze bardziej mnie upewniło o słuszności obranego kierunku. W kwestii mega rozwoju branży żarcia na kółkach jesteśmy daleko, daleko w tyle za Stanami z których to w ogóle przyszła moda na jeżdżącą gastrofazę, ale i nasi sąsiedzi znacznie mocniej poszli w tym kierunku.

Z moich ustaleń podczas czesania internetów jedyne co udało mi się znaleźć to, że pod koniec czerwca 2017 r. liczba ruchomych placówek gastronomicznych wyniosła 3240 – informuje Dziennik Gazeta Prawna. Jest to informacja o wszystkich zarejestrowanych, nie ma danych na temat tych które przetrwały.

Jeżeli myślisz, że jest to dużo i nie ma już dla Ciebie miejsca to powiem tak w ślad za yelp.pl najlepsze food trucki w stolicach europy:

Oto mój ekskluzywny ranking top 10

(Stolice Food Trucków)

  1. Paryż – 95
  2. Berlin – 84
  3. Londyn – 81
  4. Kopenhaga – 79
  5. Warszawa – 47
  6. Bruksela – 43
  7. Amsterdam – 37
  8. Wiedeń – 21
  9. Praga – 13
  10. Helsinki – 8

Niestety nie znalazłem żadnych jednoznacznych i potwierdzonych źródeł o rzeczywiście działających food truckach, więc przyjąłem zasadę, że jeżeli czegoś nie ma w internecie to znaczy, że nie istnieje 🙂

Podsumowując:

Warszawa jest na 5 miejscu w Europie pod względem ilości Food Trucków możliwych do wyszukania w internetach, na miejscu 4 jest Kopenhaga z wynikiem prawie dwukrotnie wyższym a do lidera czyli Paryża brakuje nam dokładnie 48 food trucków. W związku z powyższym, TAK jest jeszcze dużo miejsca dla nowych food trucków szczególnie tych, które dają możliwość odnalezienia się swoim potencjalnym klientom 🙂 O cenach oraz kosztach eksploatacji dowiesz się we wpisie #005.

Opublikowany w Projekt Food Truck

#003 Czy w Food Trucku musi być kasa fiskalna?

W gastronomii, poniżej określonego pułapu, nie ma obowiązku używania kas rejestrujących.

Jak wielka była moja radość po znalezieniu tej informacji!!! Jeżeli czytałeś wpis #002, wiesz już, że jestem zwolennikiem minimalizacji biurokracji oraz kosztów. Jednakże moja radość nie trwała długo, czytaj dalej.

Przepisy (niegastronomiczne)

Zgodnie z przepisami, limit od przekroczenia którego powstaje obowiązek używania kasy fiskalnej nie ma zastosowania w przypadku usług związanych z wyżywieniem, świadczonych przez stacjonarne placówki gastronomiczne (w tym również sezonowo) oraz usług cateringowych.

W takim przypadku mamy obowiązek rejestrować dokonywaną sprzedaż od pierwszego dnia prowadzonej przez nas działalności, niezależnie od tego czy prowadzimy restaurację na starówce czy też sezonową smażalnię ryb tuż przy nadmorskiej plaży.

Stacjonarne?

Skoro jednak ustawodawca posługuje się terminem „stacjonarne” placówki gastronomiczne, pewnie się już domyślasz, że jest wyłączenie, które dotyczy placówek niestacjonarnych, a więc naszego food trucka. Ponieważ jest on urządzony w busie, przyczepie samochodowej, a nieraz nawet są doczepiane do rowerów, z definicji więc są placówkami ruchomymi.

Potwierdza to również definicja zamieszczona na stronie GUS, zgodnie z którą do placówek gastronomicznych nie zaliczamy ruchomych punktów sprzedaży detalicznej i automatów sprzedażowych. Możemy przyjąć, iż food trucki – jako wyjątki w branży gastronomicznej – korzystają z limitu 20.000 złotych, którego przekroczenie warunkuje konieczność rejestrowania sprzedaży na kasie fiskalnej.

Euforia.

I tu właśnie mimo początkowej euforii moja radość przygasła. Z jednej strony już zacierałem ręce, że nie będę musiał inwestować w kasę fiskalną, bagatela, najtańszą jaką znalazłem na allegrusie to 1,3k a z drugiej wyobraziłem sobie ręczne wypisywanie rachunków na bloczku samokopiującym bo rachunki sprzedaży tak czy inaczej musiałbym wydawać a kopie nabijać na gwóźdź. No i przy moim założeniu, że żeby wypłynąć nad powierzchnię kosztów 11671 limit przekroczę już w drugim miesiącu działalności i zamiast ogarniać bieżące sprawunki będę latał po mieście, żeby kupić szybko jakąś kasę fiskalną co zazwyczaj kończy się dwukrotnym przepłaceniem.

W związku z powyższym nie będziesz miał obowiązku prowadzenia ewidencji sprzedaży za pomocą kasy rejestrującej do momentu przekroczenia limitu 20.000 złotych. Dopiero uznanie, że mamy do czynienia ze sprzedażą towaru, a nie świadczeniem usług gastronomicznych może spowodować, iż na początek możesz zaniechać zaopatrzenia się w kasę fiskalną.

Podsumowanie.

Podsumowując – świadczenie usług gastronomicznych, a także usług cateringowych wymaga rejestrowania dokonywanej sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej bez względu na wysokość obrotu, jedynym wyjątkiem jest prowadzenie działalności w formie food trucka – w takim przypadku obowiązek ten powstaje dopiero kiedy ich obrót przekroczy kwotę 20.000 złotych w roku podatkowym. I tak po tej emocjonalnej kolejce górskiej, trzeba, nie trzeba, trzeba, nie trzeba, ustawodawca tak uszył przepisy, że trzeba mimo iż nie trzeba 🙂

Opublikowany w Projekt Food Truck

#002 Jaką formę opodatkowania wybrać pod Food Trucka?

W poprzednim wpisie wspomniałem, że podczas otwierania działalności gospodarczej musiałem zdecydować się na formę opodatkowania, czyli wybrać sposób, w jaki będę rozliczał podatek dochodowy z fiskusem. Dziś długo i merytorycznie, ale dużo mięsa dla zainteresowanych.

Jak zwykle zanurkowałem do internetów w celu sprawdzenia jakie mam opcje i oto podsumowanie:

zasady ogólne,

podatek liniowy,

ryczałt,

kartę podatkową.

Ponieważ formę opodatkowania określa się na początku działalności nie wiedząc nawet czy i kiedy przyniesie jakieś dochody trzeba się na coś zdecydować, na szczęście można ją zmienić z początkiem każdego roku.

Zasady ogólne

Jeśli nie oświadczysz na jakich zasadach chcesz rozliczać podatek dochodowy, z automatu zostaniesz przypisany do zasad ogólnych, czyli skali podatkowej. Skala podatkowa wynosi 17% lub 32% i jest uzależniona od wysokości dochodów.

Gdy osiągniesz dochód na poziomie 85.528 złotych rocznie i więcej, to zapłacisz 32% podatku od nadwyżki tej kwoty.  Jeśli Twój dochód będzie poniżej 85.528 złotych, to po odjęciu 8000 zł – kwoty wolnej od podatku, zapłacisz 17%. Kwotę podatku możesz obniżyć stosując odliczenia i ulgi zgodne z ustawą.

Na zasadach ogólnych płacisz podatek od faktycznie osiągniętego dochodu. Aby ustalić dochód musisz od przychodów działalności odjąć koszty jego uzyskania. Jeśli nie wykażesz dochodu, to nie płacisz podatku.

Jeśli wybierzesz tę formę opodatkowania, musisz raz w roku do 30 kwietnia złożyć w US deklarację podatkową za dany rok. Ponadto wybierasz jak często w ciągu roku chcesz opłacać zaliczkę – miesięcznie czy kwartalnie. Zaliczkę na podatek dochodowy trzeba zapłacić do 20 dnia miesiąca następującego po danym miesiącu. Czyli podatek za kwiecień wpłacasz na konto Urzędu Skarbowego do 20 maja. Jeśli spodziewasz się dużych kosztów prowadzenia działalności, a ponadto nie osiągniesz więcej niż 85528 zł dochodu. Na potrzeby mojego projektu przyjąłem sobie następujące wartości. Czas trwania to cały sezon wiosna/lato czyli 6 miesięcy. Koszty stałe które zakładam miesięcznie to 11671pln,  skąd wzięła się ta kwota? Z kosztorysu przedsięwzięcia, jeżeli Cię to interesuje, napisz do mnie. Oznacza to, że żeby wypłynąć ponad powierzchnię muszę wygenerować minimum +/- 12k przychodu. Jeżeli przemnożę to przez 6 miesięcy to 72k jest na pokrycie kosztów. Wszystko ładnie pięknie, pod warunkiem, że wszystkie ponoszone koszty będę miał na fakturach, oraz, że wszystkie będą się kwalifikowały jako koszty uzyskania przychodu. Do tego zacząłem zastanawiać się nad książką przychodów i rozchodów, księgową i całą papierologią…

Podatek liniowy

Podatek liniowy wynosi 19% od dochodu. Na minus jest to, że nie możesz odliczać ulg (w tym również kwoty wolnej od podatku 8k od 2020) z wyjątkiem ZUSu a także nie możesz rozliczyć się z małżonkiem. Zatem podatek liniowy jest korzystny, gdy nie rozliczasz się z żoną/mężem i nie masz dzieci, czyli nie obowiązują Cię ulgi ustawowe.

Tę formę opodatkowania wybierz w sytuacji, gdy planujesz osiągać wysokie dochody. Teoretycznie dla dochodów powyżej 85528 złotych lepiej wybrać podatek liniowy 19%, gdyż na zasadach ogólnych zapłacisz 32%. Nie mniej jednak niektórzy sugerują zmianę na podatek liniowy dopiero po przekroczeniu dochodu w granicach 100000, a nawet 171056 złotych (jeśli rozliczasz się z żoną/mężem).

Po pierwszym zdaniu już wiedziałem, że ten podatek nie jest dla mnie… prawie 20% no i te kwoty… nie miałbym nic przeciwko, żeby tyle mieć przychodu ale bądźmy realistami no i co piątą zapieksę wcina skarbówka sorry.

Ryczałt

W przypadku ryczałtu podatek oblicza się nie od dochodu, lecz od przychodu. Nie uwzględniasz więc kosztów.

Stawka ryczałtu zależy od profilu działalności, jaką będziesz prowadził. W przypadku gastronomii stawka ryczałtu wynosi 3% i 8,5%:

stawka 3% dotyczy działalności gastronomicznej za wyjątkiem sprzedaży napojów o zawartości alkoholu pow. 1,5%.

stawka 8,5% to działalność gospodarcza ze sprzedażą napojów o zawartości alkoholu poniżej 1,5%.

Ryczałt jest więc korzystny w przypadku, gdy Twoje koszty i przychody nie są duże. Niektóre rodzaje działalności gastronomicznej operujące na wysokich marżach mogą z korzyścią zdecydować się na ryczałt.

Tu wzrosło moje zaciekawienie, tym bardziej, że nie zamierzałem w ogóle wchodzić w alko. Tak jak w przypadku dochodów prowizyjnych wyznaję zasadę, że lepsze jest 5% od 10k niż 100% od 0, tak w przypadku podatków jeżeli muszę już je zapłacić to wolę 3% od przychodu niż 18% od dochodu. Wiadomo, że koszty które będę mógł odliczyć od przychodu to +/- 10k więc zakładając optymistyczny wariant powodzenia biznesu na poziomie 20k przychodu zostaje z następującymi opcjami. Ryczałt 3% od 20k przychodu to 600pln i im więcej tym lepiej bo nawet przy abstrakcyjnym na tą chwilę przychodzie 40k, zapłacę 1200pln podatku. Natomiast w przypadku zasad ogólnych po osiągnięciu przychodu na poziomie 20k i odliczeniu 10k kosztów do opodatkowania zostaje 10k z czego trzeba zapłacić 1700pln WTF!!! a w przypadku spektakularnego sukcesu 40k i wzroście kosztów do 15k, kwotą do opodatkowania jest 25k czyli oddajemy 4500pln… heloł, ktoś tu wali w ch…amburgera 🙂

Podsumowując powyższe rozważania, oprócz oczywistej oczywistości finansowej kolejnym argumentem przemawiającym za ryczałtem jest brak stosów papierków a jedyną świętością jest twoja kasa fiskalna. A po co ci ona w ogóle jest znajdziesz odpowiedź we wpisie #003

Karta podatkowa

Kwota wolna od podatku przy tej formie opodatkowania jest stała i uzależniona od wielkości miasta a także liczby zatrudnionych pracowników.

W przypadku karty podatkowej nie musisz prowadzić ksiąg rachunkowych, składać zeznań i wpłacać zaliczek. Jesteś natomiast zobowiązany do trzymania kopii rachunków i faktur przez 5 lat. Stałą wartość podatku wpłaca się do 7 dnia miesiąca, za wyjątkiem grudnia – do 28 dnia tego miesiąca.

Kartę podatkową możesz wybrać jeśli prowadzisz działalność wymienioną w ustawie o zryczałtowanym podatku dochodowym. Jest tam również działalność gastronomiczna, o ile w ramach niej nie jest prowadzona sprzedaż napojów o zawartości alkoholu powyżej 1,5%.

Minusem jest to, że płacisz podatek nawet wówczas, gdy nie odnotowałeś przychodu. Jest jeszcze jeden minus który zaskoczy Cię szybciej niż się tego spodziewasz, ale o tym przeczytasz w następnym wpisie #003, zapraszam do lektury.

Mam nadzieję, że nie zniechęciłem Cię do dalszego działania, jednakże musisz mieć świadomość co Cię czeka jeżeli chcesz prowadzić biznes na legalu w naszym pięknym kraju 🙂

Opublikowany w Projekt Food Truck

#001 Jak otworzyć działalność gospodarczą pod Food Trucka ?

Jeżeli tu jesteś to znaczy, że decyzja zapadła lub planujesz otworzyć własnego food trucka (FT). Po przeczytaniu całego internetu dochodzisz do wniosku, że czas podjąć pierwsze kroki i wreszcie zacząć coś robić. W związku z tym ja daruję Ci wszystkie ogólniki lub bardzo szczegółowe poradniki prosto z ministerstwa przedsiębiorczości i poprowadzę Cie po moich śladach.

Od czego zacząć?

Ponieważ zaczynając nie miałem pojęcia ile będę zarabiał na moim FT, zdecydowałem, że otworzę 1 osobową działalność gospodarczą, co najprościej można zrobić logując się na stronkę: https://prod.ceidg.gov.pl , gdzie wypełnia się wniosek.

To co musisz sobie wcześniej przygotować to dowód osobisty oraz listę PKD czyli kodów określających profil Twojej działalności. W moim przypadku był to PKD 56.10.B

Jednakże pomyśl o swojej działalności nieco szerzej, gdyż może w trakcie jej prowadzenia pojawią się dodatkowe okazje do zarobienia dodatkowych pieniędzy, ja dodałem jeszcze:

Jakie PKD ?

47.11.Z – Sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych

47.81.Z – Sprzedaż detaliczna żywności, napojów i wyrobów tytoniowych prowadzona na straganach i targowiskach

47.82.Z – Sprzedaż detaliczna wyrobów tekstylnych, odzieży i obuwia prowadzona na straganach i targowiskach

47.89.Z – Sprzedaż detaliczna pozostałych wyrobów prowadzona na straganach i targowiskach

47.99.Z – Pozostała sprzedaż detaliczna prowadzona poza siecią sklepową, straganami i targowiskami

56.10.A – Restauracje i inne stałe placówki gastronomiczne

56.10.B – Ruchome placówki gastronomiczne (wiodąca)

56.21.Z – Przygotowywanie i dostarczanie żywności dla odbiorców zewnętrznych (katering)

56.29.Z – Pozostała usługowa działalność gastronomiczna

56.30.Z – Przygotowywanie i podawanie napojów

NIP, REGON, ZUS

O NIPie, REGONie, oraz urzędzie skarbowym czy też ZUSie nie będę się tu rozpisywał, bo ten temat jest dobrze opisany w każdym poradniku przedsiębiorcy.

Po uzupełnieniu wszystkich danych we wniosku, wciskasz wyślij i od teraz masz 7 dni, żeby podjechać do swojego urzędu gminy i złożyć podpis. Ja akurat nie mam zaufanego profilu ani popisu elektronicznego więc musiałem się przejechać na wizytę.

Jeżeli zastanawiasz się nad formą opodatkowania to szerzej opiszę to w kolejnym poście zapraszam do lektury.