Opublikowany w Bez kategorii

Po co budować listę mailingową i jak?

Jak wiesz już z wpisu czy mailingi to przeszłość czy przyszłość przez jakiś czas pracowałem w tzw. Branży. Opisałem tam pokrótce moje skromne zdanie na temat tego jak jest a jak powinno być, ale nie o tym dziś.

Lista mailingowa.

Jak w temacie-pytaniu po co budować listę mailingową i jak to zrobić. Lista mailingowa nie jest niczym innym jak zbiorem adresów mailowych , które dobrowolnie pozostawiasz w miejscach które Cię interesują. W trakcie serfowania po internetach, czasem człowiek się natknie na jakąś ciekawą stronę, profil, bloga etc. Nie zawsze jest czas na to żeby prześledzić zamieszczone tam treści, natomiast można zapisać tą stronę w ulubionych i wrócić tam w dowolnej chwili. Jeżeli treści są dla Ciebie interesujące i ciekawy jesteś co nowego się tam pojawi, możesz regularnie zaglądać pod “ulubiony adres” lub zostawić swój adres mailowy, żeby po publikacji nowej treści przyszło Ci na skrzynkę mailową powiadomienie.

Coś za coś.

Oczywiście Twój adres w dzisiejszych czasach jest mega wartościowy i za pewne już o tym wiesz,więc zanim go gdzieś udostępnisz, polecam przeczytanie regulaminu przetwarzania danych osobowych czyli tzw. Polityki prywatności. Po co to czytać? Ano po to, żeby upewnić się, że administrator danych, zbiera adresy mailowe na potrzeby własnej autopromocji a nie dla podmiotów trzecich tzw. “Third-party data”, które trafiają następnie do hurtowni danych i nagle twoja skrzynka zapełnia się niechcianą korespondencją.

Po co ta lista?

Zebrana uczciwa i legalna lista mailingowa służy głównie do autopromocji, treści w przypadku bloga, produktów w e-sklepie, promocji, wyprzedaży w stacjonarnych sklepach lub punktach usługowych. Jest to pierwszy krok w nawiązaniu bliższej relacji pomiędzy tymi którzy coś oferują a tymi którzy tą ofertą się zainteresowali. Dzięki wymianie kontaktów teraz już wiadomo co i do kogo się wysyła i nie ma tu przypadku tak jak dzieje się to w wysyłkach komercyjnych na masę w poszukiwaniu osób zainteresowanych.

Jak zbierać te kontakty?

Przede wszystkim, żeby coś chcieć od ludzi najpierw trzeba coś dać od siebie. Walutą może być treść, darmowy produkt, próbka jakiegoś towaru. Wszyscy jesteśmy już wyczuleni na nieuczciwych wyłudzaczy danych i raczej każdy zastanawia się dwa razy zanim udostępni gdzieś swój adres mailowy.

W związku z powyższym ja nie jestem zwolennikiem nagabywania czytelników na każdym kroku, zostaw kontakt, wpisz maila. Moje zaproszenie do subskrypcji wygląda następująco:

I można je znaleźć tylko na stronie początkowej od której wszystko się zaczyna.

Powyższe okienko jest zintegrowane z systemem pocztowym Mailchimp, który od pierwszego dnia dba o bezpieczeństwo gromadzonych danych, oraz zabezpiecza je przed wyciekiem właśnie do third-party data, dzięki temu moi subskrybenci otrzymują komunikację tylko i wyłącznie o nowych wpisach na blogu. Oczywiście, jeżeli w przyszłości ogłoszę jakiś konkurs lub będę miał jakąś świetną ofertę dla moich czytelników absolutne prawo pierwszeństwa jest dla osób, które mi zaufały i podzieliły się ze mną swoim adresem mailowym. Zapraszam do zapisów na moją listę czytelników 🙂

Dziś wyjątkowo okienko zapisu znajduje się w tym poście:

Opublikowany w Bez kategorii

Mailingi to już przeszłość czy przyszłość?

Co to są w ogóle mailingi? Każdy z nas kojarzy je raczej z zapachną skrzynką niechcianymi ofertami reklamowymi i słusznie, bo na pierwszy rzut oka to właśnie są mailingi czyli korespondencja seryjna wysyłana do grupy osób czyli tzw listy mailingowej. Ale czy tak to powinno wyglądać?

Przyznam, że na mojej osi czasu praca nad mailingami zajęła całkiem spory odcinek, bo około 2 lat zajmowałem się dokładnie przygotowaniem, planowaniem i realizacją komercyjnych wysyłek mailingowych. I z mojej perspektywy takie wysyłki mają swoje uzasadnienie ze względu na realną efektywność i skuteczność tych działań. Natomiast zupełnie inną kwestią jest sposób ich realizacji, który w dużej mierze jest wymuszony przez klientów. Chcą oni w bardzo krótkim czasie osiągnąć swój cel. A celem tym jest zgromadzenie określonej liczby kliknięć w ich stronę internetową, e-sklep czy wydarzenie, które promują. Dlatego znaczna część kampanii jest realizowana zgodnie z tymi wytycznymi a co za tym idzie cały internet jest zalewany często niechcianą korespondencją mailową. Dlaczego tak się dzieje?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to…

Dokładnie, chodzi o pieniądze. Klient zawsze chce kupić wszystko najtaniej i w najlepszej jakości a to jak wiemy nie zawsze idzie w parze. Dostępne na rynku, tematyczne bazy mailingowe mają swoją cenę i to raczej nie powinno nikogo dziwić bo budowa takiej bazy trwa często latami a dbałość o jej jakość wymaga pielęgnacji i żaden właściciel takiej bazy nie pozwoli na codzienne wysyłki przypadkowych maili do przypadkowych osób czyli popularnego spamu. Jeżeli już zechce wpuścić jakiś pomiot zewnętrzny do emisji to wysyłka taka musi nieść za sobą konkretną wartość dla osób znajdujących się w bazie a komunikacja powinna być dopasowana do zainteresowań tej grupy. I w tym momencie klops, bo reklamodawca nie chce ani przygotować treści ani oferty specjalnej no i na koniec oczywiście nie chce też zapłacić adekwatnej ceny za taką zoptymalizowaną wysyłkę. Nic nie szkodzi.

Klient nasz Pan.

Oczywiście, żadna firma zajmująca się realizacją takich projektów nie odprawi klienta z kwitkiem,bo rynek tylko na to czeka. Ile razy w życiu słyszałeś a bo tam jest taniej i zrobią dokładnie to czego ja potrzebuję. Owszem, można wszystko zrobić taniej. A teraz otwórz swoją skrzynkę mailową i policz ile dziś dostałeś tanich wysyłek, które zupełnie cię nie interesują… No właśnie czy taniej to zawsze lepiej?

RODO nie wiele zmieniło w temacie bo jest to tylko narzędzie prawne, które umożliwia Ci w dokładniejszy sposób chronić swoje dane osobowe, ale każda komercyjna baza na rynku takie zgody posiada, więc kampanie lecą dalej. A co można by zmienić, żeby poprawić tą sytuację?

Ja uważam, że sam mailing jako narzędzie jest doskonałym sposobem na komunikację z klientem. W dzisiejszych czasach kapanie reklamowe są tak intensywne, że już faktem stało się powiedzonko, otwieram lodówkę a tam reklama, ba nawet zanim ją otworzysz na drzwiach już wisi kolejny nośnik reklamowy LCD 🙂 W tej masie wszystko do wszystkich, brakuje personalizacji, komunikatu skierowanego wprost do Ciebie na temat który cię interesuje. I właśnie taką komunikacją są wysyłki do bazy własnej. Każda firma, osoba fizyczna, podmiot gospodarczy, powinien mieć swoją własną bazę mailingową klientów bo jest to najskuteczniejszy sposób spersonalizowanej komunikacji marki z klientem. Bez spamu i przypadkowych ofert.