Opublikowany w Bez kategorii

Oferty pracy zdalnej w internetach.

Myślę, że każdy kto choć przez chwilę pomyślał o pracy zdalnej czy mobilnej trafił do serwisów z ofertami takiej pracy. Co tam się dzieje to głowa mała!

W moich poszukiwaniach możliwości do wykonywania pracy przez internet ja też trafiłem do tych dziwnych miejsc, gdzie po wpisaniu słowa kluczowego jak w tytule, pojawia się mnóstwo ofert pracy. Oprócz tych które już na pierwszy rzut oka budzą wątpliwości są również takie, które zostały przeredagowane w ten sposób aby uśpić naszą czujność.

Nie będę tu podawał konkretnych linków do ogłoszeń które znalazłem, ale chciałbym je może podzielić na 3 podstawowe kategorie.

Nieakceptowalne.

Są to ogłoszenia, które już na wstępie obiecują niespotykanie wysokie dochody za minimalną pracę, coś w stylu tylko 15 min dziennie klikania w reklamy a dorobisz sobie od 600 do 6000 pln miesięcznie… Heloł 6k za 15 min dziennie? Bierę tę robotę! Oczywiście po zapoznaniu się z ofertą okazuje się, że zanim zarobisz to musisz wydać kasę na jakiś pakiet startowy itd, itp, czyli klasyczne naciąganie naiwnych lub ludzi w trudnej sytuacji co tym bardziej mnie odrzuca.

Godne uwagi, ale…

W tej kategorii nie ma już obietnic, natomiast nadal jedyną grupą zarabiającą są naganiacze, na wszelkiego rodzaju i wszelkiej maści programy networkingowo afiliacyjne. Absolutnie nie mam nic przeciwko afiliacji, sam jestem w dwóch programach, ale nigdy nie przyszło mi do głowy aby wstawiać ogłoszenia do serwisów z ogłoszeniami o pracę i opowiadać jakie to góry pieniędzy zarobią moi przyszli afiliacyjni podopieczni.

Bardzo konkretne ogłoszenia dla tzw. Freelanserów czyli wolnych strzelców.

Tu niema ściemy, bo ogłoszenia są bardzo konkretne i jest ich całkiem sporo, natomiast stawki, które podlegają jeszcze negocjacji czy raczej licytacji, kto zrobi taniej są tak niskie, że nie ma chętnych, żeby podjąć się tematu.

Jest jeszcze grupa ogłoszeń poza kategorią i nie są to ogłoszenia o pracę zdalną a raczej o pracę mobilną. Nie do końca w tym sensie który ja rozumiem, bo mobilność prac z tych ogłoszeń wiąże się z jeżdżeniem po supermarketach w całym mieście za stawkę godzinową na granicy minimum lub poniżej na niepełnym “etacie” i wykonywanie prac zleconych. Są agencje, które zrzeszają tzw. pracowników tymczasowych i wysyłają tam, gdzie akurat jest na nich zapotrzebowanie. Spoko, jeżeli ktoś akurat takiej pracy szuka i potrzebuje, wszystko gra, ale litości, to nie jest mobilna praca zdalna.

Podsumowując.

Mimo 50 lecia internetu w tym roku i przeszło dekady jego rozkwitu, uczciwej mobilnej pracy zdalnej w serwisach ogłoszeniowych, jak na lekarstwo. Branż, które mogą ją stosować jest całe mnóstwo, programów do kontroli postępów pracy też mnóstwo, mimo to nadal tkwimy w przeświadczeniu, że praca przez internet to nie jest prawdziwa praca i dotyczy to zarówno pracowników jak i pracodawców. Szkoda, ale mam nadzieję, że kolejna dekada przyniesie w tym obszarze poważne zmiany.