Opublikowany w Praca z Domu

Masz pomysł na biznes? Sprawdź go! Zanim zaczniesz. Bez inwestycji.

Mawiają, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Parafrazując dobrymi pomysłami na biznes wyasfaltowana jest autostrada Via Baltica. Każdy z nas miał pomysł na biznes i każdy powiedział kiedyś “Gdybym wtedy to zaczął, to kto wie gdzie byłbym teraz”.

Czy Twój pomysł zadziała?

W budowie biznesu nie ma złych pomysłów, dzielą się one raczej na takie co zarobią, albo zbankrutują. W zeszłym tygodniu, pisałem o spokojnym przemyśleniu w czym jesteś dobry i na czym się znasz. Dziś pójdziemy o krok dalej.

Najważniejszą kwestią czy nasz biznes się powiedzie czy nie, jest to, czy rozwiązuje on jakiś problem, czy w czymś komuś pomaga. Tworzenie rozwiązań, które nikomu do niczego nie są potrzebne jest utopią. Jeżeli już wiesz jakie są Twoje mocne strony i w jakim temacie czujesz się pewnie, czas zadać sobie drugie mega ważne pytanie…

Drugie bardzo ważne pytanie.

Jak mogę swoim działaniem komuś w czymś pomóc? Myślisz, że to jakiś motywacyjny bełkot, nic bardziej mylnego, jak zwykle posłużę się jakimś prostym przykładem. Skąd wziął się pomysł Pani Grażyny, żeby otworzyć warzywniak, zakład fryzjerski, czy e-sklep z ubraniami. Bo w okolicy nie było dobrych warzyw, bo do fryzjera wiecznie kolejki na zapisy a na Allegro nie mogła znaleźć tego czego szukała. Za każdym razem jest to zapełnienie jakiejś niszy.

Nisza! Jaka nisza?

Nisza to dziś jest słowo kluczowe. Jak ją znaleźć i odkryć? Jak sprawdzić czy Twój pomysł jest dobry i czy ma szanse na powodzenie. To pytania które nurtują każdego kto od myślenia i szukania, przechodzi w fazę działania. Najprostszym sposobem na zweryfikowanie swojego pomysłu jest zapytanie ludzi czy chcieli by kupić to co wymyśliłeś lub czy skorzystają z Twojej usługi. Oho! aleś Pan Amerykę odkrył Panie Janusz!!! Nie, wcale nie chodzi mi o dzwonienie po znajomych, rodzinie i pytanie się, czy Twój pomysł jest dobry. W biznesie internetowym, trzeba zapytać internetów.

Sprawdź to, zanim zainwestujesz.

Darmowe narzędzie do weryfikacji pomysłów. Ale jak to darmowe? przecież nie ma nic za darmo. To zależy od Twojego podejścia. Poniżej opis mojego podejścia 🙂 Jeżeli można wyciągnąć jakiekolwiek informacje z bezpłatnych źródeł, Janusz tam jest 😉

Każdy zna Wujka Googla. Ten Wujek ma dostęp do niesamowitych informacji. W czasie rzeczywistym wie, czego ludzie szukają, o co pytają, gdzie mieszkają, gdzie podróżują, co planują? Wujek Google wie o nas wszystko, czy nam się to podoba, czy nie. A co byście powiedzieli na to, żeby zajrzeć do notesu wujka i sprawdzić dokładnie co wie o Twoim pomyśle na biznes?

Aleś Pan strzelił… jak kulą w płot.

Ten Notes to Google Trends. Pewnie właśnie część z Was zamyka artykuł obrażeni, że to nic nowego, że Trendsy są odkąd powstało Google i w ogóle wstyd o tym pisać. Ja natomiast przejdę do rzeczy. Jak użyć w 100% darmowego narzędzia do analizy Twojego pomysłu oszczędzając Ci tym samym dziesiątek godzin poszukiwań a może nawet wydania jakiś pieniędzy na takie analizy.

Wskakujemy do komputera i wybieramy stronkę : https://trends.google.pl/trends/?geo=PL 

Jak widać na rozszerzeniu będziemy poruszali się na rynku polskim. Za mój przykład posłuży bliski mi temat, czyli publikacje książek. Natomiast Ty możesz tu wpisać każdy swój pomysł, krok po kroku pogłębiając niszę.

Na początku zobaczysz taki obraz:

Ja chciałem wydać książeczkę dla dzieci, ponieważ sam takiej szukałem (przypadek? – nie! zapełnienie niszy) Nie wiedziałem tylko jaka konkretnie powinna być. Więc sprawdzam co na to internety.

Okazało się, że podczas domowego aresztu, nie tylko ja szukam książeczek dla dzieci. Jednakże to zbyt ogólne pojęcie i konkurencja nie do przejścia. Po chwili zastanowienia starałem się przypomnieć sobie jakie są opcje. Może krzyżówki dla dzieci? … Sprawdzam:

Coś tam pełza, ale nie jestem zadowolony. Co jeszcze? Wykreślanki, labirynty… Sprawdzam:

Pudło. Krzyżówki pełzają a pod nimi kopią labirynty jak krety 🙂 A może by tak…

Kolorowanki? … Sprawdzam!

Trafiony zatopiony. Piękne zygzaki ze szczególnie interesującym wzniesieniem na końcu 🙂

Co teraz? Czyszczę to co nie trafione i zaczynam drugą rundę na pogłębianie niszy. Kolorowanki dla dzieci to zbyt ogólnie 🙂 Chłopcy czy dziewczynki w jakim wieku czy lubią zwierzęta i tak dalej i tak dalej.

W ten właśnie sposób, możesz skorzystać z całkowicie darmowego narzędzia od wujka Googla, żeby dowiedzieć się czy Twój pomysł na biznes ma klientów w internecie i będąc dociekliwym, możesz określić ich ogólny zarys. Skąd są, jakie województwo więcej szczegółów czego szukają itd.

Mam nadzieję, że przynajmniej w małym stopniu Cię zainspirowałem do analizy Twojego pomysłu na biznes.

Opublikowany w Bez kategorii

Gdy jesteś pod ścianą…

Każdy z nas w życiu znalazł się pod ścianą. Mam tu na myśli taki moment w naszym życiu gdy dotarliśmy w jakiś ślepy zaułek i niema dalszej drogi. To uczucie, że jesteśmy pod ścianą i to koniec. Jeśli coś robimy i nasza droga trwa wcześniej czy później napotkasz ścianę. Co z tym zrobić?

Żeby zrobić krok do przodu najpierw trzeba zrobić krok wstecz.

Pewnie na pozór, brzmi to jak jakiś ogólnik, banał, frazes ale czy nie takie są właśnie fakty? Gdy autem skręcisz w uliczkę bez wyjazdu nie zwracając uwagi na znak drogowy, musisz cofnąć lub zawrócić i wyjechać na główną drogę. Czasem wjedziesz na zamknięte osiedle i krążysz poszukując drugiego wyjazdu, ale po trzech kółkach okazuje się, że jedynym wyjazdem jest wjazd.

Życie.

To samo dzieje się gdy w swojej życiowej, zawodowej czy biznesowej drodze gdzieś skręcisz i okazuje się to ślepą uliczką to wcale nie znaczy, że to już koniec drogi, koniec świata i porażka. Wrzucasz wsteczny zawracasz i jedziesz dalej tą główną drogą swego życia z której się zgubiłeś. Można oczywiście poszukać innego wyjazdu jak na tym zamkniętym osiedlu, ale chyba lepiej zrobić to na zewnątrz gdzie pojawią się jeszcze inne drogi, może ciekawsze, może warte odwiedzenia czy postoju choćby na chwilę.

Praca.

Tym osiedlem może być korporacja dla której pracujesz i nie do końca Ci się tam podoba. Kręcisz się po tych korytarzach, piętrach i stołówkach i szukasz swojego miejsca a może czasem trzeba wyjść na zewnątrz usiąść na ławce przed budynkiem i popatrzeć na którym piętrze chciałbym pracować. A może w ogóle ten budynek mi się nie podoba, bo obok jest inny ładniejszy ciekawszy.

Relacje.

Tym osiedlem może być twój związek, twoja znajomość z kimś jakieś twoje przyzwyczajenie. A co by było, gdybyś nie skręcił w tą uliczkę tylko pojechał dalej prosto przed siebie… nie wiadomo. I nie dowiesz się do póki tam nie pojedziesz, nie pójdziesz nie sprawdzisz. Z naprzeciwka nadjeżdżają przecież inne auta a chodnikiem idą ludzie, możesz ich zapytać co tam jest i czy im się tam podoba, ale to będzie tylko ich zdanie a Twoje może być zupełnie inne, więc dlaczego masz bazować na czyjejś opinii, możesz to sprawdzić osobiście. Nie ma drogi bez wyjazdu czy sytuacji bez wyjścia, zawsze możesz zwrócić i poszukać nowej innej lepszej.