Dzielenie się wiedzą to jeden z najlepszych sposobów zarabiania pieniędzy w Internecie. Jeśli pracujesz w jakimś zawodzie to musisz uświadomić sobie pewien fakt, możesz zarabiać na swojej wiedzy, tworząc kursy online. To nie jest ważne co robisz, dla osób które nie miały dotychczas styczności z tematem będziesz specjalistą, bo zawsze będziesz wiedział o krok więcej. Możesz sprzedawać swój kurs na Udemy.com lub, jeśli masz już własnych odbiorców, we własnej witrynie internetowej np na Webtolearn.pl . Niektórzy przedsiębiorcy zarabiają nawet kilka tysięcy miesięcznie na kursach online.
Aby stworzyć popularny i odnoszący sukcesy kurs, najlepiej jest obejrzeć inne kursy na temat, który jest Ci bliski a jeżeli nie ma jeszcze takiego kursu to jeszcze lepiej, to jest twoja nisza :-). Następnie spójrz na recenzje. Jakie aspekty chwalą ludzie a co im nie pasuje. Jak możesz stworzyć coś lepszego niż to, co już zostało stworzone to świetnie. Skoncentruj się na tworzeniu treści, które rozwiązują największe problemy, jednocześnie naśladując pozytywne aspekty, którymi ludzie się zachwycają.
Wybierz platformę, na której sprzedajesz swój kurs tak żeby zarabiać pieniądze. Jeśli sprzedajesz swój kurs na Udemy, nie musisz wiele robić, aby go promować, ale promocja zawsze się opłaca. Możesz promować go na niektórych blogach lub na własnej stronie internetowej. Jeśli jednak kurs jest hostowany w Twojej witrynie, możesz wyświetlać reklamy promujące kurs. Możesz także utworzyć listę e-mailową, aby móc nadal promować przyszłe kursy dla tej samej grupy odbiorców. Najprostsze rozwiązania na start są najlepsze, ponieważ nie przytłoczy cię zbyt duża ilość tematów do ogarnięcia i nie spalisz się na starcie. Zajrzyj na Udemy.com po inspirację albo wersję polską Webtolearn.pl
Mawiają, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Parafrazując dobrymi pomysłami na biznes wyasfaltowana jest autostrada Via Baltica. Każdy z nas miał pomysł na biznes i każdy powiedział kiedyś “Gdybym wtedy to zaczął, to kto wie gdzie byłbym teraz”.
Czy Twój pomysł zadziała?
W budowie biznesu nie ma złych pomysłów, dzielą się one raczej na takie co zarobią, albo zbankrutują. W zeszłym tygodniu, pisałem o spokojnym przemyśleniu w czym jesteś dobry i na czym się znasz. Dziś pójdziemy o krok dalej.
Najważniejszą kwestią czy nasz biznes się powiedzie czy nie, jest to, czy rozwiązuje on jakiś problem, czy w czymś komuś pomaga. Tworzenie rozwiązań, które nikomu do niczego nie są potrzebne jest utopią. Jeżeli już wiesz jakie są Twoje mocne strony i w jakim temacie czujesz się pewnie, czas zadać sobie drugie mega ważne pytanie…
Drugie bardzo ważne pytanie.
Jak mogę swoim działaniem komuś w czymś pomóc? Myślisz, że to jakiś motywacyjny bełkot, nic bardziej mylnego, jak zwykle posłużę się jakimś prostym przykładem. Skąd wziął się pomysł Pani Grażyny, żeby otworzyć warzywniak, zakład fryzjerski, czy e-sklep z ubraniami. Bo w okolicy nie było dobrych warzyw, bo do fryzjera wiecznie kolejki na zapisy a na Allegro nie mogła znaleźć tego czego szukała. Za każdym razem jest to zapełnienie jakiejś niszy.
Nisza! Jaka nisza?
Nisza to dziś jest słowo kluczowe. Jak ją znaleźć i odkryć? Jak sprawdzić czy Twój pomysł jest dobry i czy ma szanse na powodzenie. To pytania które nurtują każdego kto od myślenia i szukania, przechodzi w fazę działania. Najprostszym sposobem na zweryfikowanie swojego pomysłu jest zapytanie ludzi czy chcieli by kupić to co wymyśliłeś lub czy skorzystają z Twojej usługi. Oho! aleś Pan Amerykę odkrył Panie Janusz!!! Nie, wcale nie chodzi mi o dzwonienie po znajomych, rodzinie i pytanie się, czy Twój pomysł jest dobry. W biznesie internetowym, trzeba zapytać internetów.
Sprawdź to, zanim zainwestujesz.
Darmowe narzędzie do weryfikacji pomysłów. Ale jak to darmowe? przecież nie ma nic za darmo. To zależy od Twojego podejścia. Poniżej opis mojego podejścia 🙂 Jeżeli można wyciągnąć jakiekolwiek informacje z bezpłatnych źródeł, Janusz tam jest 😉
Każdy zna Wujka Googla. Ten Wujek ma dostęp do niesamowitych informacji. W czasie rzeczywistym wie, czego ludzie szukają, o co pytają, gdzie mieszkają, gdzie podróżują, co planują? Wujek Google wie o nas wszystko, czy nam się to podoba, czy nie. A co byście powiedzieli na to, żeby zajrzeć do notesu wujka i sprawdzić dokładnie co wie o Twoim pomyśle na biznes?
Aleś Pan strzelił… jak kulą w płot.
Ten Notes to Google Trends. Pewnie właśnie część z Was zamyka artykuł obrażeni, że to nic nowego, że Trendsy są odkąd powstało Google i w ogóle wstyd o tym pisać. Ja natomiast przejdę do rzeczy. Jak użyć w 100% darmowego narzędzia do analizy Twojego pomysłu oszczędzając Ci tym samym dziesiątek godzin poszukiwań a może nawet wydania jakiś pieniędzy na takie analizy.
Jak widać na rozszerzeniu będziemy poruszali się na rynku polskim. Za mój przykład posłuży bliski mi temat, czyli publikacje książek. Natomiast Ty możesz tu wpisać każdy swój pomysł, krok po kroku pogłębiając niszę.
Na początku zobaczysz taki obraz:
Ja chciałem wydać książeczkę dla dzieci, ponieważ sam takiej szukałem (przypadek? – nie! zapełnienie niszy) Nie wiedziałem tylko jaka konkretnie powinna być. Więc sprawdzam co na to internety.
Okazało się, że podczas domowego aresztu, nie tylko ja szukam książeczek dla dzieci. Jednakże to zbyt ogólne pojęcie i konkurencja nie do przejścia. Po chwili zastanowienia starałem się przypomnieć sobie jakie są opcje. Może krzyżówki dla dzieci? … Sprawdzam:
Coś tam pełza, ale nie jestem zadowolony. Co jeszcze? Wykreślanki, labirynty… Sprawdzam:
Pudło. Krzyżówki pełzają a pod nimi kopią labirynty jak krety 🙂 A może by tak…
Kolorowanki? … Sprawdzam!
Trafiony zatopiony. Piękne zygzaki ze szczególnie interesującym wzniesieniem na końcu 🙂
Co teraz? Czyszczę to co nie trafione i zaczynam drugą rundę na pogłębianie niszy. Kolorowanki dla dzieci to zbyt ogólnie 🙂 Chłopcy czy dziewczynki w jakim wieku czy lubią zwierzęta i tak dalej i tak dalej.
W ten właśnie sposób, możesz skorzystać z całkowicie darmowego narzędzia od wujka Googla, żeby dowiedzieć się czy Twój pomysł na biznes ma klientów w internecie i będąc dociekliwym, możesz określić ich ogólny zarys. Skąd są, jakie województwo więcej szczegółów czego szukają itd.
Mam nadzieję, że przynajmniej w małym stopniu Cię zainspirowałem do analizy Twojego pomysłu na biznes.