Opublikowany w Bez kategorii

Dlaczego Perfekcjonizm zabija ideę?

Przeszło miesiąc temu, postanowiłem robić regularne wpisy na moim nowym blogu i chciałem, żeby ich częstotliwość była nie rzadsza niż co 3 dni. Niestety, okazało się, że pomysł był świetny, natomiast z jego realizacją już nieco gorzej. Zastanawiałem się dlaczego tak jest.

Bariery.

Po przeanalizowaniu barier które mnie dzieliły od realizacji mojego postanowienia, okazało się, że… to chęć zrobienia czegoś jak najlepiej powodowała, że nie zrobiłem tego wcale. Teraz gdy to piszę jest to dosyć śmieszne, ale zacząłem się zastanawiać, czy czasem ten problem nie pojawia się też w innych obszarach życia codziennego.

Tak! jak najbardziej i to dosyć często. Całkiem niedawno popełniłem wpis rób tym co masz tu i teraz, który rzucił nieco inne światło na moją dotychczasową pracę. Mianowicie, jeżeli zbyt dużo czasu poświęcasz na planowanie i rozmyślenie co kiedy ma się pojawić i w jakiej formie, lub co kiedy i jak zrobisz zamiast to zrobić, okazuje się, że na koniec dnia nic nie jest zrobione oprócz planu, że już niedługo się za to zabiorę…

Chęci.

Mocno to zagmatwałem, ale najprościej jak można obrazuje to staropolskie powiedzonko, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Jakże prawdziwe jest to, że nie wystarczy chcieć, planować lub układać grafik, rozpisywać harmonogramy, ale trzeba po prostu usiąść lub wstać i zrobić konkretną pracę, której efekty widać.

W tym momencie przypomniał mi się pewien dowcip… wiesz co, ten program ćwiczeń Chodakowskiej to w ogóle nie działa. Już od miesiąca oglądam jej płyty i nie schudłem ani kilograma. Dokładnie tak jest z każdym wątkiem jaki pojawia się w twoim, życiu. Możesz oglądać, planować ustalać i doskonalić techniki i sposoby wykonania różnych czynności. Jedak że do dnia w którym nie zrobisz tego co ma być zrobione wszystko to nie jest nic warte, bo najlepszą nauką jest praktyka a najlepszą oceną jest opinia o efektach wykonanej już przez ciebie pracy.

Przebudzenie.

Wobec powyższego postanowiłem, zmienić taktykę z planowania do działania. A harmonogram i plan ułoży się sam zgodnie z tym co wyniknie z efektów wykonanej pracy. Moja metoda 30+ świetnie się sprawdza w obszarze sportowym, więc zrobię drugie podejście do wprowadzenia jej do pracy zdalnej 🙂